Przeprowadzka Lewandowskich do Stanów Zjednoczonych wywołała w polskich mediach niemałe poruszenie. Słynna para niedawno przeniosła się do Chicago w związku z nowym kontraktem "Lewego", który zasilił szeregi amerykańskiej drużyny Chicago Fire. Na łamach portalu Pudelek opublikowano niedawno wypowiedź anonimowego informatora, który twierdził, że małżeństwo przeżywa problemy, rzekomo wciąż tkwiąc w hotelu z powodu trudności ze znalezieniem luksusowej posiadłości przypominającej ich dawny hiszpański dom z basenem. Teraz do tych rewelacji odniosła się "Lewa".
WIDEOMarina o przyjaźni z Lewandowskimi i życiu w Barcelonie. "Teraz mam pomoc, dlatego, że jest to już nie do ogarnięcia..."
Anna Lewandowska opublikowała oświadczenie
Trenerka fitness błyskawicznie ucięła spekulacje. Na swoim profilu na Instagramie opublikowała relację na tle nocnej panoramy miasta, w której odniosła się bezpośrednio do zacytowanych słów z artykułu. Anna z przymrużeniem oka przyznała, że nie zdawała sobie sprawy, jak wielką kreatywność u "życzliwych informatorów" potrafi wzbudzić zwykła przeprowadzka. Lewandowska stanowczo zdementowała rewelacje o rzekomym niezadowoleniu, przyznając, że choć zmiana otoczenia z dziećmi to zawsze wyzwanie, to u nich wszystko jest "w jak najlepszym porządku" i nie ma mowy o żadnych dramatach.
Zamiast ubolewać nad amerykańskim rynkiem nieruchomości, żona kapitana reprezentacji Polski zapewniła, że cała rodzina po prostu skupia się na układaniu sobie codzienności w nowym miejscu i robieniu swojego. Na koniec oświadczenia podziękowała fanom za wsparcie, uśmiech oraz zachowanie zdrowego dystansu do rewelacji z portali plotkarskich. Anna Lewandowska zaapelowała o niebranie wszystkiego, co pojawia się w sieci, na poważnie i przesłała obserwatorom dużo dobrej energii. Wszystko wskazuje na to, że początki amerykańskiego życia Lewandowskich przebiegają w spokojnej, rodzinnej atmosferze, z dala od wymyślonych problemów.
Nawet nie wiedziałam, że robienie np. formy, albo przeprowadzka mogą budzić aż tyle kreatywności u "życzliwych informatorów". Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości: tak, zmiana otoczenia to zawsze spore wyzwanie, zwłaszcza z dzieciakami, ale u nas wszystko w jak najlepszym porządku! Żadnych dramatów, po prostu układamy sobie codzienność w nowym miejscu i robimy swoje Dzięki dla was za dystans, uśmiech i niebranie wszystkiego, co w sieci, na poważnie. Dobrej energii - napisała "Lewa".