Wśród nich nie mogło oczywiście zabraknąć żony kapitana naszej reprezentacji Anny Lewandowskiej, która tym razem nie dopingowała sama. Na mecz zabrała ze sobą swoją mamę, a po wszystkim pochwaliła się wspólnym zdjęciem na jej profilu na instragramie.
Wygląda na to, że doping pomógł!