O tym, że Lewandowski wygląda doskonale w garniturach nie trzeba nikogo przekonywać. Szara marynarka świetnie wyeksponowała jego sylwetkę, a w połączeniu z czarnym golfem dała elegancki, ale nie "sztywny" efekt. Było klasycznie, męsko i wygodnie, czyli dokładnie tak, jak lubi to Robert. Prawdziwą furorę zrobiła z kolei jego ukochana.
Anna postawiła na sukienkę oversize, a to naprawdę rzadki widok. Trenerka zwykle podkreśla swoją boską figurę obcisłymi kreacjami, tym razem wybrała jednak luźną, bardzo kobiecą kreację z czerwonego weluru. Sukienka odcięta w talii miękko układała się na ciele, a dobrane do niej granatowe sandałki na szpilce balansowały nieco ostre kolory reszty stylizacji.
Do swojej kreacji Lewandowska dobrała czerwoną kopertówkę, włosy pozostawiła rozpuszczone, a look wykończyła delikatnym makijażem. Na świąteczne przyjęcie jak znalazł - seksownie, ale kobieco, elegancko, ale bez nadęcia.
Jak wam się podoba?