Anna Grodzka od ponad trzech lat zmaga się z poważną chorobą kręgosłupa, która utrudnia jej chodzenie, a co za tym idzie zdecydowanie ogranicza publiczną aktywność. Mimo codziennego bólu, Ania kontynuuje jednak swoją działalność społeczno-polityczną w organizacjach pozarządowych, chociaż w znacznie ograniczonym zakresie - pisała na stronie zbiórki
Odzew ze strony Internautów zaskoczył wszystkich. Podobińska nieco ponad dwadzieścia cztery godziny później oznajmiła, że zbiórka zakończyła się z nadwyżką:
Drogi darczyńcy. Stało się. Zebraliśmy potrzebną kwotę w mniej niż półtorej doby. Jestem wzruszona Waszym dobrym sercem. Każda choćby najmniejsza wpłata pokazuje, jak ważna jest dla nas Ania i jak bardzo chcemy pomóc jej wrócić do zdrowia. Zebrana kwota powinna wystarczyć już na operację, a nadwyżkę przeznaczymy na dofinansowanie koniecznej po operacji rehabilitacji. Dziękuję Wam z całego serca za mobilizację, empatię i zrozumienie. Jesteście wspaniali. Termin operacji już potwierdzony. Miejmy nadzieję, że pozwoli Ani wrócić do zdrowia - napisała
Pozostaje jedynie życzyć dużo zdrowia!