Dodatkowo wyszło na jaw, że dzieci mają z ojcem bardzo dobry kontakt i zdecydowanie domagały się jego uczestnictwa podczas Świąt Dziękczynienia. Angelina, która z natury jest osobą dosyć nerwową i porywczą ma problem z przystosowaniem się do zupełnie innej sytuacji, niż ta, która zaplanowała. Aktorka podobno robi dobrą minę do złej gry, ale w rzeczywistości jest z nią coraz gorzej - prawie w ogóle nie je, coraz częściej popada w stany depresyjne i zaczęła palić ogromne ilości papierosów. O ile kiedyś Angie po prostu lubiła czasami sobie zakurzyć, o tyle teraz pali przynajmniej dwie paczki papierosów dziennie.
Dzieci się skarżą, bliscy martwią a Angelina kopci jak smok. Angelino! Apelujemy - porzuć papierosy,daruj Bradowi cokolwiek zrobił i ciesz się swoją rodziną!