Aktorka wybrała się niedawno do dojo karate swojej córki, Vivienne Jolie-Pitt, która trenuje sztuki walki od dziecka. Gwiazdę zaproszono na uroczyste zakończenie kursu, podczas którego jej córka odebrała dyplom i oświadczenie, że jest gotowa na dalszą naukę. Nie trzeba być bardzo spostrzegawczym by zauważyć, że Angelina postarzała się nieco w ostatnich miesiącach. To prawdopodobnie przez utratę wagi, która dawno przekroczyła próg "odmładzania" twarzy i niezdrowo ją wychudziła.
Sylwetka Angeliny stała się drobniejsza, bardziej krucha, a ukrywanie tego pod fałdami materiału zbyt dużych ubrań wcale nie pomaga. Jedynie potęguje efekt. Wystarczy spojrzeć na przeraźliwie chude nadgarstki aktorki.
Rozwód z mężem rzeczywiście musi bardzo ją dręczyć. Miejmy nadzieję, że szybko dojdzie do siebie.