Na łamach Faktu-Gwiazdy, dziennikarka czule i ze wzruszeniem wspomina zmarłego ojca.
Przez całe lata, tata prosił mnie, żebym towarzyszyła mu w kupowaniu prezentów. Ja robiłam listę życzeń, bo najlepiej wiedziałam, kto co chce dostać.Tata był bardzo szczodry, miał wielki gest, ale pamiętał, żeby nie popadać w szaleństwo zakupowe.Ja zawsze dostawałam swoje ulubione perfumy - zdradziła Młynarska.
Ponadto gwiazda opowiedziała do ostatnich Świętach z tatą. Był to czas, kiedy Wojciech tracił z dnia na dzień siły, ale mimo wszystko kontynuowali rodzinną tradycję.
Spotkaliśmy się wszyscy u taty w domu, bo był już pod opieką hospicjum. Czułam, że mogą być to nasze ostatnie wspólne Święta.Tata choć bardzo cierpiał z powodu przewlekłej choroby, był szczęśliwy, że wszyscy razem byliśmy przy nim. Ta wigilia była dla nas przepięknym przeżyciem, najpiękniejszym prezentem od taty - powiedziała ze wzruszeniem Agata Młynarska.