Ostatnio dziennikarka wciąż narzekała na przeziębienia i choroby, które notorycznie ją nawiedzały i sprawiały, że życie stawało się niezwykle uciążliwe. Katar, ból głowy, problemy z oddychaniem - jej cierpienie stawało się coraz bardziej dotkliwe i nic nie pomagało. W końcu lekarzowi udało się zidentyfikować tę katorgę jako poważne problemy z zatokami. To doprowadziło dziennikarkę na stół, wprost pod nóż:
Jak donosi Rewia, Młynarska może zostać zmuszona do zwolnienia szalonego tempa w pracy. Nie jest to bowiem pierwszy raz, gdy jej ciało się buntuje i przypomina, że w życiu warto się czasem zatrzymać i odetchnąć. W 2013 roku musiała kompletnie przewrócić swój tryb funkcjonowania do góry nogami, z dietą włącznie, właśnie z powodów zdrowotnych - miała problemy gastrologiczne. A wszystko przez przepracowanie!
Mamy nadzieję, że Agata szybko dojdzie do siebie i nieco zwolni. To wszystko dla jej dobra!