Szukaj
Szukaj
Szukaj
Dziś czwartek, 19.10.2017

Maria Sadowska w gorzkich słowach komentuje zamieszanie wokół Opola i śmierć Zbigniewa Wodeckiego: „Przeżywamy dwie żałoby” [WIDEO]



Maria Sadowska o Opolu 2017 i Zbigniewie Wodeckim

Ostatnie dni są bardzo smutne dla polskiej muzyki. Najpierw wybuchło zamieszanie wokół Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu 2017, a potem zmarł w wieku 67 lat Zbigniew Wodecki.

Udało nam się porozmawiać na te tematy z jurorką The Voice of Poland Marią Sadowską. Piosenkarka przyznaje, że świat artystów przeżywa podwójną żałobę:

Przeżywamy dwie żałoby. Żałobę po Opolu, która jest buntem środowiska. Super, że środowisko się postawiło i pokazało, że my też się liczymy jednak  i możemy zastrajkować, ale z drugiej strony to, że festiwal się nie odbędzie, to, że ogromną cenę poniosą organizatorzy z Opola, którzy zostaną ukarani nie za swoje grzechy. I śmierć Zbyszka Wodeckiego. To jest podwójna żałoba. Może to zwróci uwagę polityków, że my artyści też jesteśmy ważną częścią tego społeczeństwa. Poprzednia opcja polityczna zabrała nam wszystkie prawa, które mieliśmy i bardzo nas upokorzyła, pokazała, że tak naprawdę mają nas w nosie i nowa władza pokazała to samo w zasadzie, więc pierwszy raz środowisko się zjednoczyło. Rezultat tego jest smutny – powiedziała.

Artystka wciąż nie może pogodzić się z odejściem Zbigniewa Wodeckiego:

Jeśli chodzi o Zbyszka to ja nie mogę cały czas w to uwierzyć, bo on przeżywał taki wspaniały powrót teraz. To był powrót na bardzo wysoką półkę artystyczną. Wspaniała muzyka i wielki sukces. Artysta w takiej sytuacji pięknieje, zdrowieje, jemu rosną skrzydła i czuje się wspaniale. To było dla mnie tak strasznym szokiem. Rok temu na jakimś koncercie się spotkaliśmy i sprawiał wrażenie rewelacyjne. Balowaliśmy wszyscy wspólnie dosyć długo. Jak ja dowiedziałam się o tym wylewie, nie wierzyłam. Mówię, na pewno to jest jakaś plotka, na pewno on z tego zaraz wyjdzie. Nawet mi przez myśl nie przeszło, że to się tak skończy – wyznała.

Trudno się nie zgodzić z Marią Sadowską. Świat muzyki polskiej w ciągu ostatnich dni bardzo zubożał.

Zobacz także: Joanna Krupa pierwszy raz tak szczerze o rozwodzie: „Życie leci dalej. Jestem uśmiechnięta” [Wideo]

Maria Sadowska - Off Camera 2017, finał

Maria Sadowska wspomina Zbigniewa Wodeckiego

Nieśmiertelny przebój Zbigniewa Wodeckiego to…



Komentarzy: 3


Gość | 25 maja 2017, 20:25

Brak słów na głupotę , chamstwo i arogancję władzy. Wstyd i hańba! Brawo! To się nazywa polska solidarność świata kultury. Niech się warszawa schowa do PISuara za wszelkie podłości i zacznie szanować naszych artystów z estrady . Nie tylko tych co odeszli ale też tych co jeszcze robią coś dobrego dla ludzi.


Gość | 25 maja 2017, 07:38

Zmień leki


Gośćtys | 24 maja 2017, 18:03

lepiej niech wierchuszka powie, ze chodzi o sekte kodowska w ktorej sie wpisali i popieraka zydokomuchow ubekow z oprawcami stanu wojennego PZPR stoja z nimi w rzedzie przeciw pis, bojkot pseudo gwiazdeczek i huczy, ze chce opole przyjac szambo bolszewickie TVN-skie i to jest caly powod tych oblakanych chorych estradowcow


Dodaj komentarz
×