Ostatecznie są w Krakowie orzekł, że ekstradycja do USA jest niedopuszczalna.
Choć w tym roku o sprawie zrobiło się ciszej, podczas wczorajszej ceremonii w Cannes publiczność przypomniała sobie o poczynaniach Romana Polańskiego. Tegoroczny Festiwal Filmowy w Cannes otworzyła premiera nowego filmu Woody'ego Allena pt. Cafe Society.Francuski komik, Laurent Lafitte, publicznie zażartował z gwałtu Polaka odwołując się jednocześnie do doniesień na temat pedofilskich skłonności amerykańskiego reżysera!
Nakręcił pan bardzo dużo filmów tutaj, w Europie, ale w Stanach jeszcze nikt nie oskarżył Pana o gwałt - mówił prowadzący.
Okazuje się, że ta wypowiedź nie spodobała się zwłaszcza Blake Lively.
Uważam, że żarty z gwałtów, homofobii czy Hitlera nie są żartami - mówiła aktorka zapytana o ocenę zachowania prowadzącego galę komika. Festiwale filmowe to takie piękne, szanowane imprezy, a to, co się wydarzyło, nie mogłoby mieć miejsca w latach 40. Nie wyobrażam sobie, żeby coś takiego zrobili Bing Crosby i Fred Astaire. Dla słuchających tego artystów wielkim rozczarowaniem było robienie sobie żartów z czegoś, co po prostu nie jest śmieszne. Nie wierzyłam w to, co się dzieje. Byłam zdegustowana.
Zgadzacie się z hollywoodzką gwiazdą?