Kinga Rusin wróciła z ogarniętego zamieszkami Meksyku. "Nie siałabym paniki"
Meksyk znalazł się w stanie podwyższonego napięcia po doniesieniach o śmierci Nemesio Oseguera Cervantes, znanego jako El Mencho — przywódcy jednej z najgroźniejszych organizacji przestępczych w kraju. W wielu regionach pojawiły się zamieszki i strzelaniny. W tym samym czasie z Meksyku wróciła Kinga Rusin, która postanowiła uspokoić swoich obserwatorów.