Do wielkiego show pozostało już tylko kilka dni. Organizatorzy dopinają wszystko na ostatni guzik, a roboty wcale nie jest i nie było mało. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę wymagania zagranicznej gwiazdy.
Jak czytamy w Fakcie, Mariah zażądała od polskich organizatorów... podgrzewany i święcący sedes! Jednak to tylko jedno z wielu wymagań piosenkarki. Podobno artysta nie zagra koncertu także bez obszernej garderoby podzielonej na dwa odrębne pomieszczenia. Do tego muszą być one jasne, wyłożone eleganckim dywanem, nie mniejsze niż 16 metrów kwadratowych i ogrzane dokładnie do 24 stopni Celsjusza, gdyż każda inna temperatura mogłaby źle wpłynąć na formę wokalną gwiazdy.
W barku ma z kolei znaleźć się 16 butelek wody mineralnej Evian, trzy wina Chardonnay i szampan Crystal. Dodajmy, że jego najtańsza butelka kosztuje 900 zł.
To są wymagania na miarę prawdziwej gwiazdy. Czym w tym wypadku jest życzenie Beyonce dotyczące czerwonego papieru toaletowego, czy też Maryli Rodowicz, która musi mieć w garderobie masło? :)
Wybieracie się na koncert Mariah?