Teraz himalaistka po raz ostatni pożegnała Mackiewicza. Opublikowała wzruszający list na Facebooku:
W poruszającej wiadomości do Tomasza, Elisabeth podziękowała mu również za ratunek:
Trzeba przyznać, że jej wyznanie jest wyjątkowo szczere, ale nie zmywa niespokojnych myśli na temat wydarzeń, które rozegrały się na szczycie góry. Po wypadku podejrzewano Revol o kłamstwo i mieszanie we własnych zeznaniach. Jej wersja była wyjątkowo niespójna, a fakt, że Mackiewicz nie był pierwszym jej partnerem, który zginął w górach wcale nie pomagał.
Jak myślicie, mogła mieć coś wspólnego z wypadkiem?