Piłkarz nie komentował całej sprawy. Dopiero teraz w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego bramkarz odniósł się do tego, jakoby przez papierosa stracił miejsce w bramce londyńskiego zespołu. Polak wszystkiemu zaprzecza.
Wiadomo, że taka historia była, ale podana w zupełnie innym świetle. Prawda jest taka, że się przyznałem - nikt mnie nie złapał, co troszkę w innym świetle mnie stawia. Z tego nie było żadnej afery w klubie, żadnej dyskusji. Jakąś tam karę dostałem, ale też się nie zgadzała z mediami. Zaakceptowałem i wszystko wróciło do normalności, ale w mediach robi to fajną historyjkę. Ja i wszyscy wiedzą, że na stratę miejsca w bramce zasłużyłem przez słabszą grę w danym okresie - mówi Szczęsny.
Bramkarz przebywa właśnie na zgrupowaniu reprezentacji Polski przed meczami z Islandią i Czechami. O tym, czy znajdzie się dla niego miejsce między słupkami kadry przekonamy się już w piątek.