Waldemar zaskoczył Magdę. Z samego rana wszedł do mieszkania, gdy zupełnie się tego nie spodziewała. Przyleciał do Warszawy tylko na dwa dni - wyznała znajoma gwiazdy.
To jednak nie koniec niespodzianek! Waldemar wcześniej wynajął pokój w Bristolu, by oboje mogli zapomnieć o pracy, domowych obowiązkach i cieszyć się swoim świętem. Wieczory spędzali w restauracji Magdy U Fukiera, gdzie Gessler zamówiła swoje ulubione kołduny zabajone w lubczyku.