Od kiedy Trump sprawuje swoją funkcję w Białym Domu, ma mało okazji, żeby przebywać z całą rodziną i nacieszyć się obecnością wszystkich bliskich. Niestety nie będzie mu to dane nawet w święta Bożego Narodzenia, a przynajmniej nie w takim składzie jak planował. Przy wigilijnym stole nie zasiądzie jedna z córek Trumpa i aktorki Marli Maples - pozostająca poza blaskami fleszy, Tiffany Trump.
Jak się okazuje - Tiffany wbrew tradycji postanowiła spędzić święta z matką w Nowym Jorku. Święto Dziękczynienia dziewczyna spędziła również bez ojca - razem z Marli Maples, podczas kiedy on wypoczywał z Melanią i najbliższymi na Florydzie.