Conrado Moreno zaistniał w świadomości widzów dzięki występom w programie "Europa da się lubić", a przez ostatnie lata spełniał się jako prowadzący audycje w Polskim Radiu RDC. 44-latek prywatnie ma dwoje dzieci z dwóch różnych związków, którymi nie epatował w mediach. W najnowszym wywiadzie opowiedział o życiu w patchworkowej rodzinie i swojej obecnej sytuacji sercowej.
WIDEOTragiczny wypadek samochodowy i poruszająca relacja Conrado Moreno
Conrado Moreno ma dwoje dzieci z dwiema różnymi kobietami
Conrado Moreno w trakcie wywiadu dla Kozaczka zaczął mówić o tym, że brakowało mu bliskości emocjonalnej od rodziców, co mocno odbiło się w jego dorosłym życiu. Następnie wspomniał o dzieciach (14-letnim synu i 7-letniej córce), mówiąc:
Staram się być ojcem bliskim emocjonalnie. (…) Relacja z nimi jest dla mnie bardzo ważna.
"Mam poczucie, że moje życie jako taty nie jest łatwe, bo mam dwoje dzieci z dwóch różnych relacji. Pogodzenie różnicy wiekowej między rodzeństwem i tego, że mają dwa różne domy, nie jest łatwe" – dodał prezenter.
Conrado Moreno w dalszej części rozmowy podkreślił, że obecnie "jest pogodzony ze swoim życiem", mimo że "życie ułożyło mu się tak, że nie jest z mamami swoich dzieci". Dodał:
Dzisiaj wiem, że wizja pełnej rodziny – moi dziadkowie przeżyli ze sobą prawie 50 lat, a moi rodzice są razem 45 lat – nie była możliwa w moim życiu i już się z tym pogodziłem, ale miałem w sobie poczucie, że nie jestem w stanie doskoczyć do tej poprzeczki i nigdy do niej nie doskoczę.
Conrado Moreno jest zakochany. "Jestem w szczęśliwym związku"
Conrado Moreno w pewnym momencie wyznał, że obecnie jest w kolejnej relacji. Mówiąc o wsparciu bliskich i przyjaciół, ujawnił:
Jestem w bardzo pięknym momencie swojego życia, bo jestem wreszcie w szczęśliwym związku. To coś bardzo ważnego w moim życiu. (…) Życzę wszystkim poczucia cierpliwości, że faktycznie na wszystko w pewnym momencie przychodzi czas.
"Przeszedłem swoje różne trudności. Wiem, czym jest trudna relacja i teraz wiem, jak ważne jest partnerstwo, jak ważne jest wracać do domu z poczuciem spokoju, że czeka na ciebie ktoś, kto obdarza cię miłością, ale przede wszystkim akceptacją, szacunkiem, spokojem, chęcią rozmawiania i przebywania wspólnie, a nie ciągłego szukania powodu do tego, żeby nie było dobrze" – podsumował 44-latek.