Szok! Maryla Rodowicz tłumaczy się z krytyki w stronę reprezentacji... Co ma na swoje usprawiedliwienie?
Po wczorajszym przegranym meczu z Portugalią na naszych piłkarzy spłynęła fala krytyki, słowa podziękowania i otuchy na raz. Maryla Rodowicz była bardzo rozżalona wynikiem spotkania i nie oszczędziła słów krytyki w stronę Biało-Czerwonych. Piosenkarka ochłonęła i tłumaczyła się, że poniosły ją emocje.
W wypowiedzi dla Gazety Wyborczej komentuje całą sytuację i wyjaśnia swoje zachowanie.
Nie atakuję naszej reprezentacji, uważam, że zaszliśmy bardzo daleko. Ale tak bardzo czekałam na drugiego gola, a ten nie padł - powiedziała Gwiazda. Chodziło mi o taktykę, którą przyjęli nasi piłkarze w drugiej połowie meczu, zapewne za radą trenera Nawałki. Uważam, że graliśmy do tyłu a nie do przodu, bardzo baliśmy się stracić kolejną bramkę, co się zresztą udało. I braliśmy na przeczekanie, bo liczyliśmy na karne, a przecież z nimi bywa różnie.
Poza tym, Maryla Rodowicz podkreśla że jest bardzo dumna z naszych piłkarzy i wymienia, których podziwia...
Nasza reprezentacja to świetna drużyna, oceniam ją bardzo wysoko. Podziwiam naszych piłkarzy, szczególnie Michała Pazdana, Kubę Błaszczykowskiego i Kamila Grosickiego, który zresztą w meczu z Portugalią grał rewelacyjnie. - skomentowała artystka w wypowiedzi dla Gazety Wyborczej
Piosenkarka nie krytykuje zawodników, a taktykę Adama Nawałki. Selekcjoner i Maryla znają się od 1978 roku, gdzie spotkali się na festiwalu muzycznym w Hawanie. Gwiazda polskiej estrady zapewnia, że jej słowa krytyki w żaden sposób nie uraziły trenera reprezentacji i na pewno nie wpłynęło to na ich przyjaźń.