Mając na głowie listę gości, weselne menu, dekoracje, suknię ślubną, przemówienia i inne, drobne acz znaczące sprawunki do załatwienia, Meghan i Harry nie zapomnieli o najważniejszym aspekcie tego wieczoru. Prezentach.
Przy ślubie tego kalibru i na takim szczeblu – obecne będą koronowane głowy, światowej sławy gwiazdy, politycy – można by się spodziewać, że przyszła książęca para utonie w podarunkach, wśród których na pewno nie będzie ekspresu do kawy i robota kuchennego. Ale czy na pewno? Jak donoszą brytyjskie media, Markle i jej wybranek nie życzą sobie żadnych, nawet najmniejszych upominków. Zgłosili za to prośbę, by fundusze, które miały być przeznaczone na ich ślubne podarunki, goście wpłacili na konto jednej z wielu fundacji, z którymi oboje współpracują.
Internetowe wydanie magazynu Hello przypomina, że tak samo zrobili Kate i William na swoim ślubie.
Piękny gest!