Nie wiadomo w jakich okolicznościach doszło do uszkodzenia kolana, które doskwierało Polakowi. Klub nie wystosował jeszcze oficjalnego oświadczenia - wiadomo tylko, że po strzeleniu dwóch bramek podczas rozgrywki Robert zszedł z boiska w 64 minucie i już na nie nie wrócił. A chociaż niemieckie media twierdzą, że kontuzja jest lekka i niegroźna, była na tyle poważna, że Lewandowski nie wziął udziału w treningu.
Jest to dla niego na pewno bolesne, zwłaszcza, że już w piątek gracze z Bawarii zainaugurują mecze Bundesligi 2017/2018. Jeśli jego stan nie poprawi się do tej pory, raczej nie zobaczymy króla strzelców na boisku.
Mamy szczerą nadzieję, że Robert szybko dojdzie do siebie i znów będzie strzelał gole!