Okazało się bowiem, że jedna z gwiazd serialu jest zarażona Covid-19. Cała ekipa, czyli około 60 osób została poddana testom. Pozytywny wynik miało uzyskać kilka osób z planu, a kolorowa prasa donosiła, że wśród nich są Małgorzata Socha i Joanna Liszowska. Przerwa w nagraniach miała trwać do odwołania. Okazuje się jednak, że już 1 sierpnia aktorzy i cała ekipa wrócili na plan zdjęciowy. Pomimo przerwy w nagraniach i bardzo niepewnej sytuacji produkcji udało się nakręcić premierowe odcinki, które już od września są emitowane w Polsacie.
Przyjaciółki znikają z anteny
Serial Przyjaciółki od kilku lat w każdy czwartkowy wieczór przyciąga przed telewizory prawdziwe tłumy wiernych widzów. Niepewna sytuacja z kontynuacją produkcji wzbudziła wielki niepokój. Sytuację udało się jednak opanować i wszyscy aktorzy ponownie mogą gościć w naszych domach. Niestety w tym tygodniu fani serialu nie dowiedzą się, jak potoczą się losy bohaterów. Telewizja Polsat zdecydowała bowiem o przerwie w emisji.
Nie jest to jednak sytuacja, której należy się obawiać, ponieważ w najbliższy czwartek widzowie Polsatu zobaczą transmisję meczu o Superpuchar Europy. Uspokajamy zatem, że jest to przerwa w emisji, która potrwa zaledwie jeden tydzień. Przypomnijmy, że w poprzednim odcinku mogliśmy zobaczyć, jak serialowa Inga grana przez Małgorzatę Sochę ucieka sprzed ołtarza.
Jak dalej potoczą się jej losy, dowiemy się dopiero w kolejny czwartek, czyli 1 października.