Marcin Dubieniecki i Marta Kaczyńska - dlaczego się nie rozwodzą?
Maja Migoń
Udostępnij
Jest podejrzewany o wyłudzenie 14,5 mln z PFRON. Aby opuścić areszt musiał wpłacić 3 miliony złotych poręczenia majątkowego. Prokuratura zajęła też jego majątek wart blisko 13 milionów.
Skąd tak duża kwota i co zabezpieczono? Jak podaje Super Express:
Zabezpieczenia majątkowego dokonano na rozmaitych składnikach majątku: siedmiu nieruchomościach, dwóch samochodach osobowych marki Porsche, ośmiu zegarkach oraz walucie polskiej i amerykańskiej. Na nieruchomościach ustanowiono hipoteki. Pieniądze i zegarki zdeponowano w Narodowym Banku Polskim, samochody oddano na przechowanie. Zabezpieczenia dokonano na poczet roszczeń o naprawienie oraz spodziewanej kary grzywny. Same nieruchomości warte są ponad 12 mln zł, a łączna kwota jest bliska 13 mln zł - powiedział dziennikowi Włodzimierz Krzywicki, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Krakowie
Dubieniecki najwidoczniej nic sobie z tego nie robi i niewiele obeszło go to co się dzieje. Dziennik pytając go o tą sytuację raczej nie spodziewał się po nim takiej reakcji:
Zabezpieczenie jest bezpodstawne. Tak jak zarzuty pod moim adresem. Niech prokuratura wysyła akt oskarżenia do sądu. Śmiech będzie się niósł od Wawelu aż po molo w Sopocie
Oprócz gigantycznej kwoty wyłudzenia z funduszu, w zarzutach pojawiają się oskarżenia o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i pranie pieniędzy w rajach podatkowych. W sprawę zamieszanych jest jeszcze 8 osób. Prokuratura wyraziła zgodę na opuszczenie aresztu za ogromnym poręczeniem majątkowym, ponieważ zgromadziła już wszystkie dowody w sprawie i nie ma obaw matactwa ze strony Marcina Dubienieckiego.
Będziemy bacznie obserwować co będzie działo się w tej sprawie. Jak myślicie czy Marta Kaczyńska rozwiedzie się z mężem?