Wychillowany Daniel Martyniuk baluje w Amsterdamie. Próbuje miejscowych "rarytasów"
Daniel Martyniuk najwyraźniej postanowił zrobić sobie krótką przerwę od nocnego życia w Marbelli. Tym razem jego kroki powiodły go do Amsterdamu, gdzie — jak widać po jego relacjach — humor dopisuje mu bardziej niż kiedykolwiek. A że stolica Holandii słynie nie tylko z kanałów i neonów, ale też z popularnych coffee shopów, Daniel od razu wiedział, gdzie powędrować.