TYLKO U NAS: Olga Frycz mocno przeżyła śmierć ojca. "Umarł zdecydowanie za wcześnie"
Olga Frycz trzy miesiące temu pochowała ojca, Jana Frycza, którego śmierć poruszyła środowisko aktorskie. 40-latka w wywiadzie dla Jastrząb Post opowiedziała o śmierci taty i wyjaśniła, jak rozmawia o niej z córkami. – Byliśmy do końca razem – powiedziała aktorka.
Olga Frycz w wywiadzie dla Jastrząb Post wspomina ojca, uznanego aktora Jana Frycza, który zmarł w sierpniu 2026 r. w wieku 72 lat. Była gwiazda "M jak miłość" podkreśliła, że choć mocno przeżyła odejście taty, to stara się podchodzić do sprawy pragmatycznie. Wyjawiła też, jak wytłumaczyła córkom, że ich dziadek nie żyje.
ZOBACZ TEŻ: Olga Frycz ma figurę modelki. Nie liczy kalorii
Olga Frycz wspomina ojca. "Umarł za wcześnie"
Olga Frycz w rozmowie z reporterką Jastrząb Post powiedziała, że podchodzi do życia "bardzo zero-jedynkowo", co pomogło jej pogodzić się ze śmiercią taty. Wyjaśniła:
Takie jest życie: raz są wzloty, a raz upadki; jedni się rodzą, drudzy umierają. Oczywiście bardzo przeżyłam śmierć taty. (…) Umarł zdecydowanie za wcześnie. (...) Byliśmy do końca razem.
- Tłumaczę moim dzieciom, że urodził się Jasiu, umarł dziadek, który jest gdzieś w Niebie, skąd na pewno nas obserwuje i jest dumny z tego, że mam wspaniałą rodzinę i cudowne dzieci – dodała, wspominając o urodzonym w lutym 2026 r. synu.
Olga Frycz w wywiadzie opowiedziała też o tym, jak spędza wolny czas i wyznała, dlaczego nie świętuje swoich urodzin. Poza tym zdradziła swój sposób na piękną cerę i zachowanie dobrej formy. Ujawniła też, że myśli o ślubie z Albertem Kosińskim. Obejrzyj nasz materiał wideo!
Źródło artykułu: JastrzabPost.pl
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem, specjalizująca się w tematach rozrywki i gwiazd. Znana z licznych wywiadów z największymi osobowościami. Jej znak rozpoznawczy to profesjonalizm, doskonały warsztat i umiejętność zdobywania informacji. Obecnie związana z Jastrząb Post – portalem Grupy Wirtualna Polska. Influencerka, modelka, konferansjerka i samodzielna mama dwójki dzieci. Prywatnie ceni bliskość natury, wolne chwile spędza z dziećmi poza miastem. Miłośniczka gór i zwierząt, urzeczona Andami podczas podróży po Ameryce Południowej. Kieruje się zasadą, że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, a ludzi traktuje z szacunkiem i miłością, bez oczekiwań.