Okazuje się, że piękna aktorka także szybko wróciła do pracy. A właściwie wymagała tego sytuacja, ponieważ jej koleżanka z teatru, Julia Kamińska, trafiła do szpitala, więc Ola musiała ją zastąpić. Na szczęście mały Borysek świetnie czuł się w teatrze, a zadbali o niego przyjaciele mamy:
Wróciłam do pracy niewiele miesiąc po porodzie. Wymagała tego sytuacja. Zostałam poproszona, żeby jak najszybciej się spakować i przyjechać do teatru. Okazało się, że moje dziecię bardzo lubi teatr i bardzo lubi tam przebywać. Zejście ze sceny, karmienie, powrót na scenę. Za kulisami jest naprawdę sporo ludzi i tam były wyścigi, kto się będzie młodym zajmował, a on był zachwycony całym zamieszaniem. - mówiła w Dzień Dobry TVN
Taka mama to skarb!