Córka Kasi Kowalskiej otarła się o śmierć! Dopiero teraz zdecydowała się o tym opowiedzieć: "Rzucili mnie na łóżko i biegiem na salę operacyjną"
Córka Kasi Kowalskiej otarła się o śmierć! Dopiero teraz zdecydowała się o tym opowiedzieć: "Rzucili mnie na łóżko i biegiem na salę operacyjną"
Córka Kasi Kowalskiej jest już niemal dorosłą kobietą, na Instagramie zbiera coraz więcej obserwujących, a z dnia na dzień robi się coraz piękniejsza. Właśnie zadebiutowała z mamą na okładce magazynu Viva! i nie ma wątpliwości, że drzwi do kariery są przed nią szeroko otwarte. Okazuje się jednak, że Ola Kowalska mogła nie dożyć tego dnia.
Elwira Szczepańska
Udostępnij
W rozmowie z magazynem artystka wyznała, że życie córki było zagrożone:
Gdy byłam w ciąży, robiłam promocję filmu „Nocne grafitti” i wylądowałam na patologii ciąży. Leżałam tam, ciesząc się, że mam chwile wytchnienia, ale gdy nocą słyszałam za ścianą krzyki rodzących kobiet, myślałam, że są lepsze miejsca do relaksu - wyjawiła w Vivie!
Okazuje się, że obawiała się nie bez powodu. Poród był niezwykle trudny:
Cud, że akurat na dyżurze był lekarz, u którego leczyłam się prywatnie. Powiedział pielęgniarce, żeby co dwie godziny sprawdzała tętno moje i dziecka. O drugiej w nocy pielęgniarka zaczęła krzyczeć, że nie słyszy tętna Oli. Rzucili mnie na łóżko i biegiem na salę operacyjną. Pamiętam dygot, wydawało mi się, że jest zimno, a to był strach. Zrobili mi cesarskie cięcie. Ola była zatruta wodami płodowymi, musieli przywracać ją do życia. Powiodło się za czwartą próbą - zdradziła
Ola miała tylko dwa punkty w skali Apgar, ale dla jej mamy nie było to zmartwieniem. Kasia Kowalska wyznała w wywiadzie, że potraktowała to jako znak:
Wiedziałam od tamtej pory, że córka będzie silna. Żeby to przetrwać musiała mieć dużą chęć do życia.
Musicie przyznać, że to wyjątkowa historia. I spełniła się co do joty! Ola zdecydowanie wdała się w mamę i jest silną, młodą kobietą, a Kasia Kowalska może być z niej dumna.
[1/11] Aleksandra Kowalska na InstagramieŹródło zdjęć: |