Mikołaj "Bagi" Bagiński przez lata rozwijał swoje media społecznościowe, by dziś osiągnąć status jednego z najpopularniejszych twórców w Polsce. Dodatkowo dał się poznać telewidzom w programie "Taniec z Gwiazdami", który zwyciężył, będąc w parze z Magdaleną Tarnowską, z którą niedługo później publicznie ogłosił związek. Zakochani pojawili się niedawno w Radomiu, gdzie doszło do wyjątkowo nieprzyjemnej sytuacji.
WIDEOEdward Miszczak o Mikołaju Bagińskim. Czy ma na niego jakiś pomysł?
Zobacz też: Bagi dostał ostrą burę od Miszczaka. Poszło o jedno słowo: "Jeszcze raz i SCHODZISZ z anteny"
Bagi zaczepiany przez "karków". "Madzia się schowała w samochodzie"
Bagi zdradził Małgorzacie Rozenek-Majdan, że w Radomiu natrafił na grupę "karków" i przez chwilę naprawdę obawiał się o bezpieczeństwo swoje i partnerki. Najpierw mieli go zaczepić w łazience w kawiarni, a gdy kierował się w stronę samochodu, jeden z nich wyciągnął telefon i zaczął mu grozić. Influencer nie był w stanie rozróżnić, czy chłopak żartuje, czy jego słowa mogą przerodzić się w czyny.
Oni zaczęli krzyczeć, nie pamiętam, co. Madzia się schowała w samochodzie, bo się bardzo boi takich sytuacji. Ja widzę, że moja dziewczyna się boi, widzę, że mam też dużo fanów, których chciałbym potraktować z szacunkiem, więc robię zdjęcia. Jeden z tych ziomków wyciąga telefon i zaczyna nagrywać. Ja widzę, że nagrywa mnie, bierze do góry telefon, nagrywa siebie i mnie, i coś tam: "za mną jest Bagi, ku***, pacyfikujemy go teraz czy nie – opowiedział Bagi.
"Pacyfikować, rozumiem, że ma mnie pobić zaraz" – dodał influencer. Wszystko odbywało się w otoczeniu fanów Bagiego, więc nie miał on pojęcia, jak się w danej sytuacji zachować. Ostatecznie nie zareagował, a sprawa szczęśliwie rozeszła się po kościach.
Popatrzyłem się tylko, uśmiechnąłem się do niego, poszedłem do samochodu i pojechałem dalej. Miałem takie przemyślenia, z tego Radomia wracałem i tak trochę z Madzią, trochę samemu patrzyłem na ulicę i mówię, że ziomek potraktował mnie mega przedmiotowo. Ja nic nie mogłem zrobić, bo co miałem, pójść go uderzyć? Nie robię takich rzeczy. Zacząć go samemu wyzywać? To też nie jest w moim stylu – mówił influencer.
Nagranie z drugiej perspektywy pojawiło się na platformie TikTok, a Bagi zdążył już się z nim zapoznać i poczytać komentarze. "I tak to zostało wrzucone na TikTok i tam już wszyscy się śmieją, że powinien mnie spacyfikować" – zakończył opowieść influencer.