Szukaj

31-letnia gwiazda talent-show poddała się eutanazji. Media donoszą o niewyobrażalnym cierpieniu

Faustine Nogherotto nie żyje

Faustine Nogherotto nie żyje

Nie żyje gwiazda jednego z najpopularniejszych show. W ostatnich latach towarzyszyło jej ogromne cierpienie. Wokalistka poddała się eutanazji.

Faustine Nogherotto nie żyje. Kobieta była uczestniczką popularnego we Francji show Star Academy. 31-latka od 10 lat cierpiała na zespół chronicznego zmęczenia. Jej choroba była mało znana. Lekarze nie byli w stanie dobrać jej odpowiedniego leczenia. Przez bardzo długi czas była mylona z chorobami psychicznymi lub podobnymi zaburzeniami somatycznymi.

Stan, w jakim była, doprowadził do całkowitego wyniszczenia i wyczerpania organizmu. W ostatnich latach czuła się jak osoba, która ma za chwilę odejść z tego świata. By uśmierzyć swój ból, przyjmowała morfinę.

O tym jak się czuła opowiedziała w TVMag Chantal Somm, założycielka stowarzyszenia Millions Missing France. Jej organizacja zajmuje się wspieraniem osób cierpiących na zespół chronicznego zmęczenia.

W 2016 roku stan Faustine był już bardzo ciężki . To był skomplikowany przypadek. Przez cztery lata byłam w stałym kontakcie z nią i jej matką. Rozmawiałyśmy o chorobie i leczeniu, które miała. A właściwie nie miała, bo choroba nie została odpowiednio rozpoznana we Francji. Tak, jak w przypadku innych pacjentów, jej opieka medyczna nie była odpowiednia – mówiła Chantal Somm.

Gwiazda cierpiała także na zespół Gougerota-Sjögrena, który objawiał się chroniczną i skrajną suchością oczu i ust.

 Faustine Nogherotto poddała się eutanazji

Skrajne wyczerpanie organizmu i ogromne cierpienie doprowadziło 31-latkę do podjęcia bardzo trudnej decyzji. Wokalistka pod koniec stycznia udała się do Belgii, by tam poddać się eutanazji. Wszystko odbyło się 29 stycznia, ale dopiero teraz ta informacja trafiła do prasy.

Kobieta już od dawna starała się o to, by zakończyć swoje życie:

Jej prośba o pomoc w eutanazji była utrzymywana przez dwa lata i to pogorszenie stanu zdrowia w ostatnich miesiącach przesądziło o zaakceptowaniu prośby i włączeniu jej do programu – powiedziała Chantal Somm.

Ostatnim marzeniem, którego nie udało jej się spełnić, było zorganizowanie charytatywnego koncertu, podczas którego miała zebrać pieniądze na leczenie.


 Faustine Nogherotto

 Faustine Nogherotto

 Faustine Nogherotto

 Faustine Nogherotto

 Faustine Nogherotto

 Faustine Nogherotto

Dodaj komentarz

  • Gośćozzi pisze:

    Co ,nie ma tu ludzi chorych na syndrom przewlekłego zmęczenia ?A to dlaczego?A,bo mieszkają w Polsce rządzonej od dekad przez jerozolimską brać i mądrych chłopków ;ważne twoje coje moje,was w powietrze wy*pier*dolę.I szafa gra?

  • Gośćlimer pisze:

    I tak je kasujecie,gdy bo tykają konkretów w tym oczywiście systemu ,którego jak widać od lat jesteście orędownikami,więc faktycznie,po co pisać komentarze,które i tak nic nie wnoszą Jak powyżej Bla,bla

  • Dziunia pisze:

    Cierpię na zespół bólu regionalnego , mam 32 lata, zostałam okaleczona przez lekarza , wykrzywia mnie żywcem, mecze się codziennie , nie chodzę , pali mnie jak w ogniu. Opiekuje się na wózku swoją mamą , po studiach m rentę socjalna , nie mam sensu życia , cierpię , alemimo tego wiem że po coś jestem , a moja śmierć byłaby dla innych trudna… Walczę , choć mam przegrane życie na starcie

  • Gość pisze:

    Zgadzam się, tylko ludzi, ktorzy doświadczyli ogromnego cierpienia potrafią zrozumieć drugiego człowieka i nie oceniają jego decyzji

  • RWD pisze:

    Komuś bardzo zależy na promowaniu takiego stylu i autodestrukcji może tym bogatym finansistom co mają biliony i wciąż im mało bo nie chcą sie dzielić z innymi więc wolą ich się pozbyć podsuwając coraz to nowe sposoby na depopulację.

    • Gośc. Celler pisze:

      To jest wasza polityka odwracania kota ogonem Kto niby się jej pozbył Była śliczna uzdolniona,popularna,miała za co żyć a nawet świetnie zarabiać ,była popularna,więc to tyłka jej suwerenną decyzja,choć wymuszona sytuacją zdrowotną.Nawet jako chora i niesprawna miałaby za co żyć ,bożyje w opiekuńczym kraju ,który na pomoc społeczną wydaje ogromne sumy (jest drugi w Europie ).Rodzinę też ma i pozostałaby w domu ,bo tam pod pretekstem choroby nie masz wyboru pod most na wymrożenie albo już lepiej DomPrzemocy Społecznej.Tak więc kraje ,które tyle pieniędzy inwestują w chorych czy słabszych obywateli ,mają gwarantowane,niezbywalne,prawa i mnóstwo dobrych ,sprawdzonych rozwiązań od dekad i będących z tego dumne ,na pewno nie dążą do ich zgładzenia ,o czym my możemy tylko Kornie marzyć i naprawdę mamy się czego bać.Nawet syndrom przewlekłego zmęczenia,który w Polsce ma swój kod choroby od 10lat ,nikomu nie jest dawana taka diagnoza Choć gdzie indziej ,w Europie i nie tylko mnóstwo osób żyje i to w swoich domach z takiemu diagnozami na rentach i to od razu stałych .Więc przestań pan ,pani inspirować tutaj nam polaczkom stare brednie jz uporem zdartej płyty.Wasze zmowy się wydały.lekarze i rządzący jerozolimscy.Ci ludzie tu latami nie dostawali i nie dostają żadnej pomocy,robi się z nich psychicznych albo leni i pasożytów ,nie dostają nic z tego tytułu ,wszędzie pędzeni ,nawet nie rozumiani przez rodziny,które dążą tylko żeby ich ukarać albo zamknąć i z głowy.Bo tak się z góry nauczyli A teraz wejdzie test i co zrobicie ,kaci,przekręt ich,takich osób?To w Polsce trwa już mnóstwo dekad i co ?I nic!!!

    • precz z nwo pisze:

      Dokładnie RWD. Jedyny mądty komentarz. Zaraz co drugi chory będzie domagał się eutanazji. Chore żeby to promować.

  • Gość.pl pisze:

    Widać że promowanie mody na śmierć samobójczą ciągle jest lansowane i tylko wyszkolony głupek czy zwyczajny kretyn będzie się podniecał tym nowym sposobem bogatych Gatesów czy Bezosów na depopulacje ludzkości żeby zaoszczędzić na ich leczeniu czy opiekowaniu się bo prościej jest wmówić człowiekowi że dla własnego dobra i bliskich będzie lepiej się zabije niż będzie męczył. Nazistowski model Świata coraz bliżej a bogaci zapłacą każde pieniądze i dopuszczą się najgorszych czynów i ludobójstw żeby mogli żyć ponad 120 lat i jak Rockefeller wymienia sobie 7 serc uzyskanych na wszelkie sposoby żeby tylko żyć a biednym idiotą wbijają do głów samobójstwa, samookaleczenia i aborcje bo AI są już gotowe aby ich zastąpić.

    • Kaleka pisze:

      Nie masz pojęcia, jeżeli jesteś zdrowym człowiekiem, co to znaczy potwornie cierpieć, nieustannie od lat, dzień za dniem, godzinę za godzina, sekundę za sekundą, bez chwili ulgi i wytchnienia… Nie pochwalam eutanazji, choć sama miewam i niej przebłyski jako osoba kaleką (okaleczona), żyjąca w Holandii. Nie jest to jednak rozwiązanie dla wierzących. Choć śmiem wątpić, czy piekło jest duzo gorsze. Tacy ludzie, jak ja i wymieniona w tekscie, mamy piekło już za życia. Podsuwanie sposobów depopulacji przez globalistów to jedno. Ale prawda jest, że niepełnosprawni sami często rozwiązują ostatecznie kwestie swojego cierpienia. To już chyba lepiej po „ludzku”?

    • Go. Niki pisze:

      Największą biedną idiotką ,to była ta popularna piosenkarka!!!

  • Gość pisze:

    Byłem przeciwny eutanazji ale po komętarzach jestem za, zróbcie sobie wszyscy eutanazie po co się męczyć i kogoś

  • Gość pisze:

    Kiedys przeczytalam, ze bog daje takie cierpienie, jakie potrafimy uniesc… To nieprawda nie byyloby samobójstw z tego powodu. Nie chce znosic cierpienia, nie widze jego sensu. Niczego mnie nie uczy a tylko przybliza do i tak. śmierci. Bol nie jest mi do niczego potrzebny. Cierpienie psychiczne również. Bzdury o jego sensie pisza ci.ktorzy go nie diswiadczyli

    • Gość pisze:

      Zgadzam się, tylko ludzi, ktorzy doświadczyli ogromnego cierpienia potrafią zrozumieć drugiego człowieka i nie oceniają jego decyzji

  • Gość nr Q pisze:

    Ludzie bardzo ciężko chorzy pragną żyć i nie można odbierać sobie życia w ten sposób. Każde cierpienie jest po coś, każdy ma inną drogę w życiu. Eutanazja to jest najgorsze zło jakie może być.

    • Gość pisze:

      Eutanazja jest łagodną formą samobójstwa. To zjawisko było, jest i będzie. A w jaki sposób można odebrać sobie życie? Lepiej się utopić czy powiesić? Często ludzie śmiertelnie chorzy trzymają się kurczowo życia, a zdrowi żyć nie chcą. I to jest ich wybór. Nie Tobie o tym decydować.

  • GośćKama pisze:

    Nigdy nie odbierajcie s9bie źyciaz bólu,cierpienia ,sytuacji bez wyjscia”! Wszystko „dzieje sie po coś”!Bóg obdarzyl Cie cierpienoem?Kogo Pan Bog kocha to mu krzyźe zsyła”! Ale „czeka Cie nagroda q niebie”! Wiem ze „lewactwo”mnie nawyzywa i wysmieje ! Ale pamiętajcie „śmieje się ten kto ostatni się smieje”! Kochani ,blisko jest „Królestwo Boze ” nawracajcie sie i wierzcie w „Ewangelię”!

    • Gość pisze:

      Średniowieczne bzdury. Skrajny fundamentalizm.

    • Gość pisze:

      Morda z tym katolskim gownem. Jej decyzja jej sprawa, a nie jakiś tam bóg czy **uj wie co jeszcze. Może w zielone ludki tez trzeba wierzyć?

    • już babcia pisze:

      Mam 65 lat, od pierwszej klasy podstawówki do matury uczęszczałam na religię, czyli przez 12 lat. Do kościoła prowadzano mnie odkąd zaczęłam chodzić (11 miesiąc życia). Na wszystkich procesjach sypałam kwiatki. Nauczono mnie modlitwy, pieśni religijnych i cały czas wmawiano „wszystko w ręku Boga”. Znosiłam wiele od 5-go roku życia i wierzyłam, że Bóg mnie kocha. Kiedy skończyłam 18 lat odwróciłam sie od kościoła, a kilka lat póxniej przestałam wierzyć w Boga o jakim mnie uczono. W 2011 roku poszłam na pielgrzymkę by sprawdzić czy sie nie mylę co do Boga. Doświadczenia z pielgrzymki utwierdziły mnie w tym, że w bajki mogą wierzyć tylko dzieci a nie ludzie świadomi, myślący i biorący odpowiedzialność za swoje życie. Wzięłam pod uwagę to co przeżył mój ojciec w czasie wojny (4 lata w obozach koncentracyjnych) i to co nawet teraz się dzieje i doszłam do wniosku – BOGA NIE MA! ……. i nigdy nie było. Kiedy 20 lat temu umierała na guza mózgu moja mama jednym słowem, jedną modlitwą nie prosiłam Boga o pomoc, bo nie można prosić kogos kogo nie ma. Zdałam się wyłącznie na siebie, nie korzystałam z niczyjej pomocy, wsparcia i ….. uratowałam mamę. Żyje do dzisiaj 🙂

    • GośćOloa pisze:

      Czyli idac Twoim tokiem myślenia Bog jest sadysta. Zsyła cierpienie z miłości do ludzi. Gorszej bzdury nie słyszałam. Jeśli kogoś kochasz, to chcesz jego szczęścia. Chcesz dla kogoś jak najlepiej.
      Ktoś taka brednię wymyślił a głupki powtarzaja.

    • życie cudem jest pisze:

      Zgadzam się, samobójstwo jest dla słabych ludzi. A promowanie eutanazji czyli samobójstwa jest chore.

  • Gość pisze:

    Opp

  • Gość pisze:

    Z całego serca popieram ideę eutanazji. Trzeba sadysty, żeby w imię jakiejś bezdusznej zasady zmuszać do życia cierpiącego człowieka.

  • Gość pisze:

    Takie choroby to są z lenistwa i dobrobytu ,
    Kiedy wszystko masz i nic nie musisz .

  • Krystyna sma chora 30 lat pisze:

    Ja uważam za człowiek świadomy swej choroby nieuleczalnie miał prawo do eutanazji,tylko chora osoba wie jaki ból musi wytrzymać

  • Warzywo pisze:

    Smutno się o tym czyta…
    Też cierpię od względnie młodego wieku na Chroniczna zapalna polineuropatię demielinizacyjna po zespole Guillaina-Barrego. Do tego nabyłam po tym arytmii komorowej, do czestoskurczy komorowych włącznie. Dzis mam 36 lat, moja powolna agonia trwa już 10 lat… Mój każdy dzień to wegetacja i walka o wykonanie podstawowych czynności. Szyderstwa rodziny bliższej i dalszej tylko mnie dobijają. Gdzieś tam z tyłu głowy mam myśl o eutanazji, zwłaszcza, że żyje w Holandii… Ale mam też małe dziecko, które trafiło nam się jak cud przy mojej domniemanej niepłodności.. Tylko ono mnie trzyma przy tym nędznym żywocie. Myślę, że często w takich przypadkach kluczowe jest podejście rodziny, wsparcie, życzliwość, zrozumienie, pomoc przy codziennych czynnościach. Gdy tego nie ma, pojawiają się mysli o eutanazji, albo samobójstwie. Chić czasem ciężko, żeby nie pojawiały się, gdy Twoje życie jest pasmem cierpień i masz jedynie mgliste wspomnienie o tym, co to znaczy czuć się „normalnie”..

    • Gość pisze:

      Bardzo Ci współczuję. Jednak moze warto poszukac ludzi , ktorzy zajmuja sie naprawianiem ludzkiego ciala energetyka. Polecam Barbare Zalewska, Renate Dudkiewicz i fenomenalna Beata Miłkowska

    • Megi pisze:

      Weź się za jakąś robotę to ci od razu przejdzie nygusie śmierdzący

    • Chrześcijanka pisze:

      Idź do Chrześcijan Ewangelicznych! Dziewczyno, masz po co żyć! Bóg dał Ci dziecko! Jesteś Cenna dla Niego!!!

    • Gość pisze:

      do opinii „Megi” – Weź się za jakąś robotę to ci od razu przejdzie nygusie śmierdzący. Tylko psychopata mógł cos takiego napisać! Wysyłam ci klątwę psycholu abyś też zaznał takiego „lenistwa”. Na nic innego nie zasługujesz. Mojego męża, też psychopatę, dopadł covid. Mimo tego ile krzywdy mi zrobił podałam mu rękę w chorobie. Ledwie przeżył. Przez pierwsze 2-3 tygodnie kiedy udało mu sie uciec przed kostuchą był czuły, zaczął mi współczuć (jestem osobą bardzo schorowaną, m.in. 2 ciężkie choroby immunologiczne), rozumieć, że są dni kiedy nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, „lenię się” leżę w łóżku i ni nie robię. jednak natura psychopaty zwyciężyła i z każdym dniem znowu staje się taki jak przed chorobą. Powiedziałam mu, że ta choroba to było ostrzeżenie, ale niczego sie nie nauczył i więcej ostrzeżeń już nie będzie. Drwi sobie z tego co mówię, ale do czasu. Kiedy nadejdzie jego koniec ręki już mu nie podam.

    • Warzywo pisze:

      Dziękuję osobom życzliwym za komentarze.
      Natomiast co się tyczy Megi (zapewne troll?)
      Jak Ci przetrąci rdzeń kręgowy po wypadku i sparaliżuje Cię od szyi w dół, pogadamy o jakiejś robocie dla ciebie „nygusie śmierdzący”, najlepiej przy wyrębie lasu, ok? Jesteś strasznie podła osoba, takich mi wokół nie brakuje, ale pamiętaj, że karma wraca.

  • Gość pisze:

    To bardzo trudne,nie wiem jakbym postapila.

  • Gość👍 pisze:

    👎