Monika Miller miażdży prawicowego polityka
Monika zaczęła od sarkastycznego stwierdzenia, że "spodobała" się jej ostatnia "akcja" Grzegorza Brauna.
Bardzo mi się podoba ostatnia akcja z gaśnicą – rozpoczęła.
Następnie jednak nie zamierzała żartować i bardzo poważnie podeszła do tego incydentu. Nie kryła słów krytyki. W jej opinii zachowanie Brauna jest na miarę "dziczy".
To było naprawdę na miarę reality show – "Królowa przetrwania". Mam nadzieję, że nie będzie już więcej takich sytuacji, ale to się okaże. Jest to taka dzicz, z której miałam okazję wrócić, ale widać, że ta dzicz się za mną pociągnęła – oceniła.
Na koniec zapytaliśmy Monikę o zmiany w Telewizji Polskiej. Czy po ustanowieniu tam nowych porządków byłaby chętna, by spróbować tam swoich sił?
Wiem, że życie lubi zaskakiwać. Nie lubię nic zakładać na przyszłość, nie lubię mieć oczekiwań, typu, że wydarzy się to, pójdę tam, tylko po prostu grzecznie sobie czekam i zobaczę, co się wydarzy – szczerze nam odpowiedziała.