Popularny gwiazdor gościł w studiu "Pytania na śniadanie" obok Anny Jarosik i Mileny Suszyńskiej, gdzie pierwotnym pretekstem do dyskusji była premiera spektaklu "Widelec w głowie" w warszawskim Teatrze Kamienica. Dziennikarze szybko jednak skierowali rozmowę na tematy prywatne, dopytując artystów o relacje damsko-męskie oraz o to, dlaczego wyraziste kobiety bywają w oczach mężczyzn określane mianem trudnych partnerek. Roznerski nie zamierzał owijać w bawełnę i otwarcie skonfrontował się z utartymi mitami na temat męskich preferencji.
ZOBACZ TAKŻE: Mikołaj Roznerski pochwalił się rodzinnym zdjęciem. Jego siostra to prawdziwa piękność
WIDEOMikołaj Roznerski szczerze o relacji z matką swojego synka. Mają wspólny biznes.
Tę cechę Mikołaj Roznerski omija szerokim łukiem
Wypowiadając się o swoich doświadczeniach i osobistym podejściu do budowania relacji, Mikołaj Roznerski przyznał, że w codziennym życiu kieruje się mocną intuicją. Dla kobiet o złośliwym usposobieniu nie ma w jego sercu miejsca.
Jeżeli chodzi o moje osobiste podejście, to ja jakoś intuicyjnie omijam zołzy. Więc mam samo dobro w życiu - opowiadał.
ZOBACZ TAKŻE: Mikołaj Roznerski pręży muskuły w wodzie. Fani zachwyceni jego dystansem: "Twarz nieważna, łapa robi robotę!"
Mikołaj Roznerski o kobietach z ciętym językiem
Roznerski precyzyjnie wyjaśnił, jak postrzega dojrzałość w związku. W jego ocenie idealna partnerka potrafi o siebie zadbać i komunikować swoje potrzeby bez wchodzenia w emocjonalne gierki czy robienia awantur. Wyjaśniając różnicę między łagodnością a uległością, zaznaczył:
Kobieta, która jest łagodna, dobra, nie oznacza, że nie stawia granic. Stawia granice, tylko stawia je inaczej.
Gwiazdor wziął przy tym w obronę kobiety o silnym i ciętym języku, tłumacząc, że ostra riposta wcale nie czyni z nikogo złośliwej partnerki:
To, że jesteś złośliwie dowcipna, nie świadczy o tym, że jesteś zołzą. To świadczy o twojej inteligencji i poczuciu humoru.
ZOBACZ TAKŻE: Mikołaj Roznerski urządził się poza miastem. Momentalnie zakochacie się w tej chacie [ZDJĘCIA]