Melania Trump i jej mąż zostali przyłapani przez fotoreporterów, kiedy opuszczali Air Force One na lotnisku Stansted, które znajduje się 48 km od Londynu. Para jak zwykle prezentowała się niezwykle szykownie. Pierwsza Dama wybrała sukienkę Rolanda Moureta w kolorze nude. Do stylizacji dopasowała wspomniane szpilki Louboutina w jasnym odcieniu, idealnie pasującym do sukienki. Włosy zostawiła rozpuszczone. Twarz zasłoniła dużymi, czarnymi okularami przeciwsłonecznymi. Z kolei Donald wybrał ciemny garnitur. Dobrał do niego białą koszulę, a także pasiasty krawat.
Po przybyciu do Londynu Melania i Donald udali się do rezydencji ambasadora USA. Prezydencka para miała przy sobie kilka walizek Louis Vuitton oraz torbę Hermes.
Jak oceniacie pierwszy "londyński" look Melanii?