Pierwszy raz widziano ją u boku Trumpa na spotkaniu Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego. Teraz pojawiła się na gali w Waszyngtonie – tym razem bez męża, który wyleciał do Singapuru na spotkanie z Kim Jong-Unem. Trzeba przyznać, że Melania nie sprawia wrażenia osoby, która jeszcze niedawno leżała na stole i oddawała się w ręce chirurga.
W kreacji od Escady, wartej niemal 10 tysięcy złotych, Pierwsza Dama wzięła udział w corocznej imprezie na cześć byłego prezydenta Abrahama Lincolna w Ford's Theatre. Wygłosiła gorące przemówienie i pogratulowała tegorocznym laureatom Lincoln Medal, które przyznawane są ludziom żyjącym według dziedzictwa jednego z najsłynniejszych prezydentów w historii Stanów Zjednoczonych:
Melania miała wybrać się do Singapuru ze swoim mężem, ale niestety, lekarz kategorycznie zakazał jej latać.