Meghan nigdy nie ukrywała, że chciała być matką, a ciąża niezwykle jej służy. Promienieje i z dnia na dzień staje się piękniejsza, ale panicznie boi się przytyć w ciągu nadchodzących miesięcy. Co prawda teraz nie musi się już tym przejmować, ale za czasów swojego pierwszego małżeństwa miała taką obsesję na punkcie swojej wagi i wyglądu, że zmusiła męża do podpisania z nią kontraktu ciążowego.
Trevor Engelson, który był pierwszym mężem Markle, miał zapewnić jej dietetyka, trenera personalnego i wszelką inną pomoc w utrzymaniu idealnej sylwetki. W trakcie ciąży i po niej, oczywiście. Wszystko wiązało się z rolą Meghan w serialu Suits, która przyniosła jej sławę - Markle wmówiła sobie, że jeśli przytyje, na pewno straci rolę i fanów.
Myślicie, że teraz też podpisała coś takiego?