Księżna Sussex wyglądała czarująco, gdy pojawiła się w Westminster Abbey na mszę świętą w intencji służb lotniczych Wielkiej Brytanii. Na ten specjalny dzień wybrała czarną sukienkę od Diora z dekoltem w łódkę, która świetnie podkreśliła jej talię, ale chroniła przed wpadkami pokroju odsłoniętych ramion czy kolan. Prosta, "mała czarna" w królewskim wydaniu świetnie zgrywała się z upiętymi w górę włosami i kapeluszem z ozdobnym fascynatorem z pracowni Stephena Jonesa.
Meghan polubiła się chyba z tym elementem królewskich stylizacji, bo coraz częściej decyduje się na kapelusze, toczki i fascynatory, nawet jeśli nie musi ich nosić. Nie da się jednak zaprzeczyć – wygląda w nich przepięknie.
Jak wam się podoba w takich stylizacjach? W czerni widujemy ją naprawdę rzadko!