Poszło o płaszcz Meghan, który księżna zarzuciła na swoją kreację od Givenchy. Pierwsze słowa krytyki dotyczące stylizacji Meghan mówiły o tym, że płaszcz jest niedopasowany i zbyt duży jak na jej drobną sylwetkę. Ktoś prędko zorientował się, że może to "niedopasowanie" nie jest kwestią złego wyboru rozmiaru, a... brzuszka!
Internet zalała fala zdjęć księżnej ze ślubu, zbliżeń i spekulacji. Rzeczywiście, Meghan słynie z tego, że uwielbia nosić obcisłe sukienki i podkreślać swoją figurę. Ostatnimi czasy stawia jednak na kreacje nieco mniej dopasowane, a płaszcz - którego nie rozpięła nawet na sekundę podczas całego ślubu - był wyraźnie zbyt obszerny jak na jej szczupłą sylwetkę.
Myślicie, że rzeczywiście coś jest na rzeczy? W kościele nie mogło być aż tak zimno, bo większa część gości siedziała w lekkich sukienkach lub samych marynarkach, a ciężki płaszcz Meghan bez wątpienia był bardzo ciepły.
Próbowała ukryć brzuszek?