Jak donoszą zagraniczne media, Meghan i Harry zatrzymali się na Vatuvara Private Islands. Na 800. metrach kwadratowych tropikalnego lasu, białego piasku i luksusów znajdują się jedynie trzy apartamenty. Dostęp do tego raju na ziemi jest możliwy tylko poprzez specjalny helikopter należący do właścicieli wyspy, a na miejscu na gości czekają wszystkie możliwe wygody. Przepyszne jedzenie na każde zawołanie, bar, prywatny basen, niesamowicie bogato wykończone zdjęcia i oczywiście - kompletne odizolowanie od reszty świata.
Biorąc pod uwagę ciążę Meghan, nie jest to wielkim zaskoczeniem. Księżna jest obecnie "na celowniku" paparazzi, którzy za granicą mogą wcale nie być tak przyjaźni jak oswojone brytyjskie media. Wybór prywatnej wyspy byłby więc doskonałym strategicznym rozwiązaniem. W ten sposób para może zaznać trochę spokoju po stresujących spotkaniach i zrelaksować się w swoim towarzystwie.
Jak wam się podoba?