Pocałunki, objęcie partnerki ramieniem, niekiedy nawet trzymanie się za dłonie - to wszystko jest bardzo niemile widziane. Książę William i księżna Kate stosują się do tych zapisów i zwykle trzymają z daleka od siebie. Odległość wynosząca przynajmniej 15 centymetrów od drugiej osoby to standard, gdy chodzi o tę dwójkę. A Meghan Markle i książę Harry? Świeżo upieczone małżeństwo ma swoje własne sposoby na obejście tej reguły.
Choć para zwykle i tak ignoruje królewski protokół i otwarcie trzyma się za dłonie lub obejmuje, ma swój skryty sposób na okazywanie czułości przy ludziach. Nagranie z ich wizyty w Australii podbija sieć. Na wideo widzimy, jak książę Harry, trzymając dłoń Meghan, chowa ją za swoimi plecami i dokłada drugą dłoń, czule gładząc kciukiem palce swojej partnerki.
Fani w komentarzach pod wideo nie szczędzili komplementów i zachwytów. Wy też uważacie, że to ekstremalnie urocze?