Marcie nie spodobała się przede wszystkim część akcji, która daje przyzwolenie do częstej masturbacji. Dodatkowo, córka zmarłego prezydenta Polski, która ma za sobą dwa rozwody, a obecnie jest w dość burzliwym związku, twierdzi, że priorytetem w życiu jest to, by zbudować trwałą relację i mieć stałego partnera.
O ryzyku uzależnienia od wskazanej czynności ani słowa (...) Generalnie rzecz biorąc, mowa jest o sprawach technicznych, związanych z zaspokojeniem popędu, o czym najdobitniej świadczy odcinek o masturbacji.Nie ma mowy o tym, że najbezpieczniej jest po prostu mieć jednego, stałego partnera, o małżonku nie wspominając - twierdzi córka zmarłego Lecha Kaczyńskiego.
Myślicie, że Marta Kaczyńska faktycznie jest autorytetem i wzorem do naśladowania w budowaniu trwałych relacji?