W rozmowie z Joanną Racewicz w programie "Po przecinku" zaznaczyła, że nie wyklucza żadnej możliwości.
"Przy dowodach, jakie teraz znamy i jakimi dysponujemy, żadnej z przyczyn katastrofy nie można wykluczyć, również zamachu" - wyznała.
Można się spodziewać, że ta wypowiedź Marty wywoła kontrowersje i na nowo uruchomi polityczną walkę. Co o niej sądzicie?