Biorąc pod uwagę sensację, jaką wywołały te doniesienia, nic dziwnego, że na pewnym etapie dotarły również do uszu samej zainteresowanej. Marta postanowiła odnieść się do tych plotek w oficjalnym oświadczeniu, które niestety nie jest jednoznaczne - wygląda na to, że swoimi słowami jedynie dolała oliwy do ognia:
To raczej nie uciszy kolejnych doniesień, wręcz przeciwnie - bez najmniejszych wątpliwości jedynie podgrzeje atmosferę wokół zbliżającego się ślubu i domniemanej ciąży. Pomijając już unieważnienie ślubu, o które wniosła:
Jak myślicie? Naprawdę urodzi w sierpniu i wyjdzie trzeci raz za mąż?