W swoim wpisie w serwisie X (dawniej Twitter) Marcin Najman podzielił się gorzką refleksją na temat historii i współczesności Rosji. Jego zdaniem schemat sprawowania władzy w tym kraju od dziesięcioleci pozostaje niezmienny, a cenę za absurdalne ambicje rządzących płacą zwykli ludzie.
Historia cały czas się powtarza. Największym zagrożeniem i katem Rosjan są ich przywódcy – zaczął swój mocny wywód Najman.
WIDEOKatarzyna Bosacka o zostawianiu napiwków w restauracji i słowach Mateusza Gesslera. "Tak jak lubie Mateusza, to tu...."
Dwaj dyktatorzy i rzeka krwi. Mocny wpis Marcina Najmana
Zawodnik nie kryje oburzenia bezsensowną śmiercią tysięcy ludzi na froncie. Zwrócił uwagę, że decyzje obecnego gospodarza Kremla niszczą nie tylko napadniętą Ukrainę, ale wykrwawiają także samą Rosję.
Obecnie Putin. Z powodu jego chorych wizji miesięcznie na froncie ginie kilkadziesiąt tysięcy Rosjan (i Ukraińców) – napisał sportowiec.
Chwilę później Najman nawiązał do mrocznych kart z historii XX wieku, stawiając znak równości między Putinem a radzieckim dyktatorem Józefem Stalinem. Przypomniał przy tym o tragicznych wydarzeniach z lat 30. ubiegłego wieku:
Stalin nie był lepszy, ten mordował wszystkich jak leci: Rosjan, Polaków i Ukraińców. Chociażby wywołując sztuczny głód na Ukrainie w 1932–1933.
Gorzka konkluzja w poście Marcina Najmana
W podsumowaniu swojego wpisu Najman zadał poruszające pytanie o naturę władzy, która z taką łatwością poświęca życie własnych obywateli, nie szczędząc przy tym wyjątkowo ostrych słów pod adresem autokratów:
Jak bardzo trzeba nienawidzić swoich rodaków, by ich masowo mordować? Co za je*** zaraza! – podsumował ze wzburzeniem.
Wpis szybko wywołał dużą dyskusję w sieci, zbierając tysiące wyświetleń i żywe komentarze ze strony internautów.