Małgorzata Ohme udawała orgazmy. To obcokrajowiec zapewnił jej najlepsze rozkosze

Małgorzata Ohme była gościnią podcastu Żurnalisty. Rozmowa, której punktem wyjścia była książka psycholożki i dziennikarki "Żyj, baw się i kochaj", szybko zeszła na śmiałe tory. Gwiazda otwarcie opowiedziała o doświadczeniach intymnych, przyznając się do udawania orgazmów oraz zdradzając, kiedy jej życie seksualne nabrało prawdziwego rozpędu.

Małgorzat Ohme o łóżkowych doznaniachMałgorzat Ohme o łóżkowych doznaniach
Źródło zdjęć: © YouTube @zurnalistapl
Robert Sienkiewicz

W trakcie rozmowy Żurnalista poruszył wątek kobiecej seksualności i szczerości w łóżku (bo w końcu m.in. tego dotyczy nowa książka autorstwa znanej psycholożki). Małgorzata Ohme bez owijania w bawełnę przyznała, że w przeszłości zdarzało jej się udawać szczytowanie — i to nie w jednej relacji. Zdając sobie sprawę z nośności takiego wyznania, skwitowała to z rozbrajającym uśmiechem:

To będzie na rolce. Pozdrawiam — zażartowała przed kamerami.

WIDEO
Małgorzata Ohme widziała, jak Chajzer się zakochał

Dziennikarka nie uciekała jednak od pogłębienia tematu. Wyjaśniła, że z biegiem lat zrozumiała, jak zgubna i szkodliwa dla samej kobiety jest taka postawa. Co ciekawe, jednemu ze swoich partnerów postanowiła wprost powiedzieć prawdę o tym, co działo się w sypialni na początku ich znajomości.

Gorzka prawda powiedziana partnerowi przez Małgorzatę Ohme

Ohme wytłumaczyła, dlaczego ukrywanie braku satysfakcji prędzej czy później obraca się przeciwko kobiecie:

W godzinach szczerości mówiłam, że na początku tak robiłam. Ale to jest przeciwko mnie. W pewnym momencie (robiąc to) przestajesz być zadowolony, bo ktoś nie daje ci satysfakcji i nie wie, że ty tej satysfakcji nie masz — podkreśliła psycholożka.

Jej zdaniem udawanie zamyka drogę do realnego porozumienia i sprawia, że partner żyje w błędnym przekonaniu o wzajemnym spełnieniu, podczas gdy problem narasta.

Rozkwit po trzydziestce i doznania Małgorzaty Ohme z Grekiem

W dalszej części rozmowy Małgorzata Ohme przyznała, że jej relacja z własnym ciałem i seksualnością dojrzewała z czasem. Jak zdradziła, prawdziwego rozpędu jej życie intymne nabrało dopiero po przekroczeniu trzydziestego roku życia, gdy zyskała większą świadomość siebie i swoich potrzeb.

Wspominając swoje najsilniejsze uniesienia, dziennikarka cofnęła się pamięcią do relacji z obcokrajowcem. Zdradziła, że jedne z najlepszych doznań miała z Grekiem, a kluczem do nich była atmosfera, jaką potrafił stworzyć. Jak podkreśliła, mężczyzna ten otaczał ją absolutnym uwielbieniem, co pozwoliło jej w pełni otworzyć się na bliskość.

Ohme zaznaczyła jednak asekuracyjnie, by jej słowa nie zostały odebrane jako krytyka rodaków:

Nie chcę mówić, że mężczyźni w Polsce tego nie dają — doprecyzowała szybko.

Wyznania u Żurnalisty doskonale wpisują się w przesłanie jej książki "Żyj, baw się i kochaj", w której autorka zachęca kobiety do zrzucenia masek, odwagi w mówieniu o swoich pragnieniach oraz życia w pełnej zgodzie ze sobą — również w sferze intymnej.

Małgorzat Ohme o łóżkowych doznaniach
Małgorzat Ohme o łóżkowych doznaniach © KAPiF
Wybrane dla Ciebie