Jedna z klientek wysłała zdjęcie swojej zdobyczy. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku. Jednak litery w nazwie marki są przestawione. Zamiast Wittchen, widnieje napis Wittcehn. Biuro Lidla skomentowało całe zajście i zapewnia, że był to jednorazowy przypadek.
Chcielibyśmy poinformować, iż strategią naszej firmy jest dostarczanie klientom produktów wysokiej jakości w atrakcyjnych, niskich cenach. Współpracę z firmą Wittchen podjęliśmy już po raz ósmy. W tym roku klienci sieci Lidl mieli do wyboru aż 53 wzory torebek. Wszystkie produkty posiadają certyfikat jakości marki Wittchen i nie odbiegają jakością od produktów będących w stałej ofercie firmy – mówi dla Fakt24.pl Aleksandra Robaszkiewicz, PR Manager Lidl Polska
Sprawę skomentował także Kierownik Departamentu Jakości. Również uspokaja klientki i zapewnia, że nie ma powodów do obaw o zakupiony towar.
Informujemy, że pomimo dokładania wszelkich starań, aby zapewnić swym Klientom produkty najwyższej jakości, zdarzają się incydentalne przypadki wad produktów, które podlegają zgłoszeniom reklamacyjnym – zaznacza Fakt24.pl Jarosław Ślesik, Kierownik Departament Jakości
A Wy, wybraliście się na zakupy do Lidla po torebkę Wittchen?