Pani Manuelo, przepraszam, że odpowiadam z lekkim opóźnieniem, ale jestem właśnie w trakcie zdjęć, więc dziesięciominutową przerwę przeznaczę na naszą medialną "dyskusję". Bardzo dobrze zrozumiałam Pani tekst i to ja odnoszę wrażenie, że Pani mała trudność w zrozumieniu mojego. Pozwolę więc sobie na to, żeby wypunktować swoje odpowiedzi, bo skoro pisarze tak robią, jest to najlepszy sposób na wzajemne zrozumienie. 1. Dziękuję, że szanuje Pani moje wykształcenie czy inteligencję, jednak szacunek związany z moją pracą jest czymś dla Pani obcym. Może wynika to z tego, że po pierwsze nie wie Pani, czym się dokładnie zajmuję, a po drugie nie wie, na czym polega praca prezenterki telewizyjnej? Czy na takiej samej samej zasadzie jak nazwała mnie Pani, mogę mówić o Pani jako "piewcy kanibalizmu"? Przecież napisała Pani scenariusz filmowy do "Szamanki". 2. A co złego jest w tym, że ludzie marzą o "disnejowskim odje*****". I że do niego aspirują. Dlaczego tylko Pani marzenia są tymi, na które należy patrzeć z szacunkiem? Wszystkie marzenia i aspiracje powinny się spotkać z takim samym szacunkiem. Tak, sesja była robiona w Dubaju i gdyby rozumiała Pani geograficzne, a co za tym idzie - kulturowe uwarunkowania sesji, może byłaby Pani mniej krytyczna. Czy gdyby sesja była robiona w Zakopanem, a ja miałabym kierpce, byłoby to tak samo złe? 3. Chamstwo i nienawiść pod przykrywką przeintelektualizowanych opinii, metafor czy porownań dalej jest chamstwem. Pani Manuelo, sarkazm naprawdę może być mową nienawiści i gdyby była pani na tyle odważna, powiedziałaby Pani wprost, co myśli, a nie ubierała tego w "ładne" słowa. 4. Bardzo szanuję obywatelskie inicjatywy. Nawet Pani inicjatywę założenia partii, mimo że zakończyła się ona kompletnym fiaskiem. 5. Co do jednego możemy się zgodzić, a chyba w tej naszej wymianie zdań to duży krok do przodu: Pani siwizna z pewnością nie jest oznaką mądrości. Z niecierpliwością czekam na Pani odpowiedź. Podejrzewam, że ta nasza wymiana zdań, to początek promocji Pani książki, która już niebawem pojawi się w księgarniach. Liczę na to, że dostanę jeden egzemplarz z dedykacją - napisała pod jednym ze zdjęć z Dubaju