Krzysztof Rutkowski spotkał się ze służbami Naddniestrza. "Odpowiednik KGB". Nie kończy śledztwa

Naddniestrzański trop okazał się ślepym zaułkiem. Krzysztof Rutkowski po rozmowach z lokalnymi służbami bezpieczeństwa wykluczył, że poszukiwany Marcin Romanowski ukrywa się w separatystycznej republice. Najsłynniejszy polski detektyw nie kończy jednak śledztwa.

Krzysztof RutkowskiKrzysztof Rutkowski
Źródło zdjęć: © Instagram@detektywkrzysztofrutkowski
Daniel Lewandowski
Przenosi na stronę główną wp.pl

Sprawa poszukiwań byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego przybrała nieoczekiwany obrót, gdy do akcji wkroczyło Biuro Detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego. Śledztwo zaprowadziło najsłynniejszego polskiego detektywa daleko poza granice kraju, aż do separatystycznego Naddniestrza – nieuznawanego na arenie międzynarodowej terytorium leżącego między Mołdawią a Ukrainą. Rutkowski postanowił osobiście zweryfikować krążące hipotezy, jakoby to właśnie ten trudny i odizolowany geopolitycznie region stał się bezpieczną kryjówką dla poszukiwanego polityka. Teraz ma już swoje wnioski.


WIDEO
Tylko u nas! Córka Mai Rutkowski udzieliła pierwszego wywiadu. Opowiedziała o Krzysztofie Rutkowskim


Krzysztof Rutkowski spotkał się z władzami w Naddniestrzu

W swoim najnowszym wpisie w mediach społecznościowych Krzysztof Rutkowski uchylił rąbka tajemnicy na temat kulis tej wymagającej misji. Detektyw zaznaczył, że choć samo przekroczenie granicy Naddniestrza jest stosunkowo łatwe, to bezpieczne wydostanie się z tego terytorium stanowi już ogromne wyzwanie. Na miejscu jego ekipa odbyła szereg kluczowych rozmów z przedstawicielami najważniejszych lokalnych służb bezpieczeństwa oraz policji. Kulminacyjnym punktem wizyty było wyczerpujące spotkanie w tamtejszym Ministerstwie Bezpieczeństwa Państwowego.

Wjazd na teren Republiki Naddniestrzańskiej nie stanowi większego wyzwania. Z wyjazdem bywa już zupełnie inaczej. Na miejscu spotkaliśmy się z przedstawicielami najważniejszych służb bezpieczeństwa i policji. Ostatnie spotkanie w Ministerstwie Bezpieczeństwa Państwowego, odpowiedniku KGB, trwało trzy godziny - napisał Rutkowski.

Krzysztof Rutkowski wprost o Marcinie Romanowskim

Efekty tych rozmów okazały się niezwykle jednoznaczne, definitywnie przekreślając naddniestrzański trop. Detektyw z pełnym przekonaniem ogłosił, że Romanowskiego nigdy nie było w Naddniestrzu i nic nie wskazuje na to, by miał się tam kiedykolwiek pojawić. Zapewnił jednak, że gdyby polityk cudem trafił w jego ręce, błyskawicznie zorganizuje mu transport do Polski. Śledztwo jest jednak dalekie od zakończenia, a biuro detektywistyczne nie składa broni – jak wynika z relacji, detektywi mają już na celowniku zupełnie inne, konkretne państwo, w którym Romanowski może się obecnie ukrywać.

Mamy stuprocentową pewność: Marcina Romanowskiego nigdy nie było na terenie Naddniestrza, obecnie go tam nie ma i sądzę nie będzie. (...) Poszukiwania Marcina Romanowskiego Biuro Rutkowskiego w dalszym ciągu trwają. Mamy już wytypowane państwo, w którym może się ukrywać - dodał na koniec detektyw.
Krzysztof Rutkowski w Naddniestrzu
Krzysztof Rutkowski w Naddniestrzu © Instagram@detektywkrzysztofrutkowski
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ