Największą przeciwniczką piosenkarki jest chyba Karolina Korwin Piotrowska. Zarzuciła jej, że teraz Polki będą traktowały aborcję, jako późną antykoncepcję. Dzięki niej, politycy PiS-u mogą otworzyć szampana, bo mają nowe argumenty, by jednak na nowo przyjrzeć się ustawie dotyczącej usuwania ciąży.
Wyznanie artystki Karolina postawiła na równi z depresją Marii Peszek, czy zakupem espadryli za 60 złotych przez Hannę Lis, która wróciła dopiero co z Azji.
Na sam koniec, Korwin-Piotrowska poucza także dziennikarzy.
A Wy, po której stronie stoicie?