Jak donosi Hello, na pokładzie prywatnego samolotu znajdowało się 11 osób, których jedynym zadaniem jest upewnienie się, że książę i księżna mają wszystko, czego potrzebują. Wlicza się w to osobisty fryzjer Meghan, George Northwood, któremu Meghan - podobnie jak księżna Kate - płaci z własnej kieszeni. To on czesał ją na wieczorne przyjęcie po majowym ślubie.
W samolocie był również osobisty asystent książęcej pary, który ma dopilnować, żeby ich harmonogram przebiegał jak należy. Poza nim do Irlandii polecieli też Ed Lane Fox, osobisty sekretarz księcia, Amy Pickerill, osobista prywatna sekretarka Meghan, doradca pary, sir David Manning, sekretarz do spraw komunikacji pałacu Kensington, Jason Knauf, rzeczniczka prasowa Ciara Berry oraz Ermily Rosseli i fotograf, a także trzech prywatnych ochroniarzy.
Ciekawe ile osób zabiorą ze sobą, jadąc w delegację w dalsze rejony świata.