Na antenie TVP Kraków prezydent powiedział:
Córka nie planuje przeprowadzki do Warszawy. Chce dalej studiować na uniwersytecie. Nie chce żadnych zmian w swoim życiu osobistym, więc z całą pewnością rodzice będą ją tutaj odwiedzać. Ma 20 lat, więc jest w takim wieku, że rodzice nie są jej niezbędnie potrzebni.
W sytuacji, kiedy ojciec zostaje wybrany na głowę państwa trudno mówić o niechęci wprowadzania zmian w swoim życiu osobistym, ponieważ one zachodzą samoistnie. Myślicie, że Kindze Dudzie łatwo będzie pogodzić dotychczasowe życie z byciem córką prezydenta?