Wszystko zmieniło się podczas wieczoru wyborczego, gdy po ogłoszeniu wyników głosowania, niespodziewanie podeszła do mikrofonu i wygłosiła krótką mowę do Polaków. Swoim wystąpieniem nawołującym do tolerancji i poszanowania dla mniejszości w społeczeństwie zaskoczyła opinię publiczną.
Kinga Duda odeszła z pałacu i już za nią tęsknią
W sierpniu kolorową prasę obiegła informacja o tym, że córka prezydenta znalazła zatrudnienie w jego kancelarii. Ta wiadomość wzbudziła sporo kontrowersji. Szybko jednak wyjaśniono, że funkcję społecznego doradcy prezydenta sprawowała nieodpłatnie w ramach wolontariatu. Kinga po kilku miesiącach odeszła, by zacząć rozkręcać swoją prawniczą karierę.
Szybko okazało się, że w Pałacu Prezydenckim bardzo jej brakuje. Córka prezydenta przez pół roku spotykała się głównie z młodzieżą i odpowiadała na nurtujące ją pytania. Wprowadziła powiew świeżości na Krakowskie Przedmieście.
Prywatne obowiązki zawodowe nie pozwoliły młodej prawniczce na to, by piastować dłużej swoją funkcję. 25-latka pracuje bowiem w kancelarii prawniczej, a już niebawem rozpocznie staż w jednym z warszawskich sądów:
Chociaż zatrudnienie Kingi w Pałacu Prezydenckim wywołało szereg komentarzy, to widać, że te kilka miesięcy pracy zostało przez nią bardzo dobrze wykorzystane i pokazała się z jak najlepszej strony.