Jak donoszą media od prawie roku - małżeństwo Kim i Kanye wisi na włosku. Najpierw małżonkowie mieli problem z odnalezieniem się po napadzie w Paryżu, następnie Kanye przeszedł załamanie nerwowe, a potem kula śnieżna zaczęła się rozpędzać i w pewnym momencie niemalże każdego dnia pojawiały się nowe, głównie negatywne doniesienia dotyczące związku tej dwójki. Podobno więź między Westem a Kardashianką kompletnie zniknęła, Kanye rzekomo odsuwa się coraz bardziej od żony, ona potrzebuje jego wsparcia, a on wyjeżdża na całe tygodnie w góry, gdzie pracuje nad nową płytą, jest zgnuśniały, utył i Kim ma wrażenie że nie otrzymuje od niego żadnego wsparcia.
Plotki są coraz głośniejsze, w mediach społecznościowych żadne z nich nie romantycznych selfies wrzuca tak często jak kiedyś. Wydaje się, że rozwód pary to kwestia czasu. Być może właśnie dlatego Kim dodała ostatnio na swoim Instagramie fotkę z Kanye sprzed kilku lat. Oboje prawie cali na czarno, poważni, Kim w ciemnych okularach i futrze. Zdjęcie podpisała enigmatycznie
Myślicie że to sprytne posunięcie pr'owe czy tęsknota za lepszymi czasami? Wpis pozostawia wiele dla wyobraźni, szczególnie tabloidów…